V kolejka IV ligi Pcimianka Pcim – LKS Śledziejowice 2-2 (0-1)

06.09.2020 IV Liga (zachód)

Pcimianka Pcim – LKS Śledziejowice 2-2 (0-1)

Bramki: 56?, 85? – 37’ Dziadzio, 89’ Cyganek Filip

 

Skład: Aksamit – Makieła (60’ Prochwicz), Cyganek Filip, Górski, Hevlych, Dudzik (85’ Zapiór), Stasik, Cyganek Daniel, Kowalczyk, Maj (27’ Piątek), Dziadzio (90’ Łatka)

 

 

Bramka Cyganka Filipa z końcówki spotkania na wagę punktu w wyjazdowym spotkaniu z Pcimianką Pcim.

 

Niedzielny mecz w Pcimiu należał do spotkań które często w żargonie piłkarskim nazywamy „meczami walki”. Na bardzo grząskim boisku Pcimianki grało się zawodnikom trudno, z oby stron było widać bardzo dużą determinację, która przekładała się na walkę o każdą piłkę oraz na dużą ilość fauli z obu stron.

Od pierwszych minut zarysowała się przewaga gospodarzy, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i próbowali zaskoczyć drużynę Śledziejowic tworząc sobie sytuacje w bocznych sektorach boiska. Goście natomiast  byli drużyną dobrze zorganizowaną w defensywie odczytując intencje Pcimianki i jednocześnie szukali swoich szans w kontratakach. I tak też padła pierwsza bramka w tym spotkaniu w 37 minucie, przejęcie piłki Hevlycha, który zagrywa na skrzydło do Dudzika a ten następnie zagrywa przed 16sty metr do nabiegającego Dziadzio, który oddaje strzał najpierw trafiając w słupek ale przy dobitce już trafia do siatki wyprowadzając gości na prowadzenie. Chwilę wcześniej goście przeprowadzili wręcz bliźniaczą akcje po której mogli zdobyć bramkę lecz podanie Maja do Dziadzio było zbyt mocne. Zawodnicy Pcimianki w tym czasie mieli więcej z gry lecz wspomniane wcześniej sytuacje kreowane w bocznych sektorach boiska kończyły się przechwytami w bramce przez Aksamita oraz przez wręcz bezbłędnego w poczynaniach defensywnych Górskiego.

Po zmianie stron gra się jeszcze bardziej zaostrzyła, czego efektem była duża ilość urazów. Po stronie gości boisko musiał opuścić Makieła z rozciętym łukiem brwiowym. Podobnego urazu nabawił się również Stasik oraz jeden z obrońców gospodarzy. W tej części meczu natomiast zmienił się lekko obraz gry, tym razem to goście starali się dłużej  utrzymywać przy piłce a zawodnicy Pcimianki szukali swoich szans w dłuższych podaniach. I tak w 56 minucie po dośrodkowaniu za linie obrony do piłki dopada interweniujący na przedpolu Aksamit, który jest trafiony przez wbiegającego w pole karne napastnika gości w rękę lecz gwizdek sędziego milczy a piłka na raty wpada do bramki. Pomimo, iż bramkarzowi musiała zostać udzielona pomoc medyczna po „kopnięciu” go przez napastnika gospodarzy sędzia jest nie ugięty i bramkę uznaje i mamy 1-1. W odpowiedzi bramkę zdobyć mogli goście lecz dwukrotnie wychodząc w przewadze liczebnej na defensorów Pcimianki złych wyborów dokonał Piątek oraz Kowalczyk tracąc piłkę przed polem karnym. W 85 minucie bardzo ładną akcję na jeden kontakt w bocznym sektorze przeprowadzają gospodarze po której napastnik Pcimianki z przed pola karnego oddaje strzał w krótki róg Aksamita który kapituluje i mamy prowadzenie 2-1 dla gospodarzy. W samej końcówce goście postawili wszystko na jedną kartę rzucając się do ataku i tak w 89 minucie po dośrodkowaniu Hevlycha najlepiej w polu karnym odnajduję się Cyganek Filip, który pięknym strzałem głową trafia pod poprzeczkę nie dając szans bramkarzowi. Jak się później okazało była to bramka na wagę 1 punktu w tym spotkaniu. Wynik końcowy 2-2.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.