XXI KOLEJKA Wiarusy Igołomia – Śledziejowice 2-3 (1-2)

 

 

Śledziejowice z pełną pulą z Igołomi !!!

 

 

19.05.2019 Wiarusy Igołomia – Śledziejowice 2-3 (1-2)

Bramki: 25′ Maj (k), 35′ Makieła, 90+4′ Klim

 

 

Śledziejowice: Jasowicz – Kubik, Górski, Makieła, Talowski (60′ Buraczek), Wąs (82′ Duda), Stasik, Moskal, Cyganek Daniel, Zapiór (70′ Klim), Maj

 

W bardzo trudnych warunkach przyszło grać zawodnikom w dniu dzisiejszym. Boisko gospodarzy po obfitych opadach deszczu było bardzo grząskie a miejscami stała woda, lecz miejscowi sprostali zadaniu i udało im się przygotować murawę do meczu a samym  zawodnikom obu ekip nie przeszkodziło to by stworzyć ciekawe widowisko.

 

W pierwszym kwadransie zaatakowali gospodarze, którzy w 10 minucie wyszli na prowadzenie po bramce zdobytej głową po rzucie rożnym. W 25 minucie Śledziejowice wyrównują za sprawą Maja, który wykorzystuje rzut karny po zagraniu ręką przez obrońce gospodarzy. Po drodze jeszcze wyśmienitą okazje ma Cyganek, lecz jego strzał z 10 metrów kapitalnie broni bramkarz z Igołomi. W 35 minucie z rzutu wolnego dośrodkowuje Stasik wprost na nogę Makieły który uderzeniem w długi róg wyprowadza Śledziejowice na prowadzenie. Taki wynik utrzymuje się do końca pierwszej połowy w której oprócz bramek było dużo walki na bardzo grząskim terenie. Po zmianie stron w 50 minucie gospodarze wyrównują po błędzie Makieły, który niecelnie zagrywa wyprowadzając futbolówkę z przed pola karnego a wykorzystuje to pomocnik gospodarzy, który strzałem pod poprzeczkę pokonuje Jasowicza. Od tego momentu gra się zaostrzyła a piłka wędrowała od jednego pola karnego pod drugie. Gospodarze najlepszą okazję do zdobycia bramki mieli w 75 minucie lecz napastnik Wiarusów w sytuacji 1v1 z Jasowiczem uderzył za lekko a piłkę z przed linii bramkowej wybił Górski. Goście natomiast klarownych sytuacji mieli więcej lecz zawodziła skuteczność, dwukrotnie oko w oko z bramkarzem stawał Maj lecz w obu sytuacjach lepszy okazał się golkiper Wiarusów. Duże ożywienie w poczynaniach Śledziejowic wprowadził wchodzący z ławki w 60 minucie Buraczek, z którym na lewej stronie nie radzili sobie defensorzy gospodarzy. Podobnie zresztą jak wprowadzony w 70 minucie Klim, który mógł asystować po podaniu do Maja lecz ten ostatni kolejny raz przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy.  W 80 minucie wspomniany wcześniej Klim zagrywa wzdłuż linii bramkowej a piłkę w dużym zamieszaniu z linii bramkowej wybija obrońca gospodarzy. W 85 minucie gospodarze domagali się od arbitra tego spotkania odgwizdania rzutu karnego po rzekomym faulu Górskiego na napastniku gospodarzy lecz gwizdek sędziego milczał a jak się później okazało z relacji samego obrońcy była to słuszna decyzja gdyż defensor gości interweniował „czysto” wybijając piłkę z pod upadającego snajpera Wiarusów. To co najciekawsze wydarzyło się już w doliczonym czasie gry. Najpierw wydawało się, że piłkę meczową w 92 minucie miał Maj, który otrzymawszy podanie z głębi pola próbował pokonać na raty bramkarza z Igołomii lecz po jego strzałach górą był golkiper. W 94 minucie natomiast rzut wolny na połowie boiska wykonywali gospodarze, długie podanie pada łupem obrońców a następnie uruchomiony zostaje Cyganek, który prostopadłym podaniem idealnie zagrywa za obrońców do Maja, który ścina w pole karne a następnie wycofuj do nabiegającego Moskala, którego uderzenie odbija jeszcze bramkarz a skuteczną dobitką popisuje się Klim, który uszczęśliwia zespół gości, dając zwycięstwo w samej końcówce meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.