IX Kolejka Śledziejowice – Błękitni Bodzanów 5-1 (2-1)

12.10.2019 Klasa Okręgowa Gr. III

Śledziejowice – Błękitni Bodzanów 5-1 (2-1)

Bramki: 17′ Dziadzio, 34′ Gawle, 65′ Maj, 80′ Niane, 85′ Stasik – 27′ Drobny

Skład: Jasowicz – Kubik, Cyganek Filip, Górski, Kowalczyk Dawid, Makieła (46′ Maj), Stasik, Moskal (65′ Niane), Kowalczyk Marcin (80′ Duda), Dziadzio (88′ Konarski), Gawle (80′ Łatka)

 

 

Śledziejowice odniosły kolejne wysokie ligowe zwycięstwo pokonując Błękitnych Bodzanów 5-1. Podopieczni Trenera Mastalerza zaaplikowali dzisiaj gościom pięć bramek tracąc przy ty jedną co jest na pewno okazałym wynikiem lecz biorąc pod uwagę ilość stworzonych sytuacji przez gospodarzy trzeba powiedzieć że było to „tylko” 5-1.

 

 

Rewelacyjnie w spotkanie mogli wejść goście z Bodzanowa, którzy w 3 minucie mieli dogodną sytuację po długim podaniu po którym Drobniak znalazł się tuż przed Jasowiczem lecz zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału dzięki czemu Cyganek zdążył przechwycić piłkę napastnikowi gości. Na odpowiedz gospodarzy nie trzeba było długo czekać bo już w kolejnej sytuacji Kowalczyk Marcin po podaniu z bocznego sektora z bliskiej odległości trafił w Machlowskiego. Dwie minuty później na wysokości zadania stanął znowu golkiper gości broniąc strzał Dziadzio z ostrego kąta. Kibice na pierwszą bramkę jednak nie czekali długo bo w 17 minucie „ligową” wręcz akcje przeprowadzili gospodarze, po kombinacyjnym rozegraniu piłki przed 16stką piłkę dostaje Stasik, który „podcinką” zagrywa nad obrońcami do Dziadzio, który „kładzie” jeszcze bramkarza i trafia do pustej bramki. Rozpędzeni zawodnicy Śledziejowic, którzy momentami zamykali gości na ich połowie jednak nieoczekiwanie tracą bramkę w 27 minucie kiedy to po szybkim wznowieniu z autu skrzydłowy gości oddaje strzał z rogu pola karnego, piłkę po drodze jeszcze odbija Jasowicz lecz tak niefortunnie, że ta spada tuż pod nogi niepilnowanego Drobniaka, który trafia do bramki. Stracona przez gospodarzy bramka w żaden sposób nie zmieniła obrazu gry i chwilę później w natarciu znowu zawodnicy Śledziejowic, przed szansą staje Kowalczyk Marcin, który przegrywa jednak pojedynek 1v1 z Machlowskim. W 34 minucie skrzydłowy Śledziejowic jednak odkupuje swoje winy kiedy to po otrzymaniu podania w polu karnym zagrywa idealnie wzdłuż bramki do Gawle który trafia na 2-1. W 38 minucie kibice znowu brawami oklaskują bramkarza gości, który w tylko w sobie wiadomy sposób broni strzał Dziadzio z okolic 11 metra przenosząc piłkę na poprzeczkę. Dwie minuty później faulowany w polu karnym jest Dziadzio a rozjemca tego spotkania wskazuje na „wapno”. Do piłki podchodzi sam poszkodowany i niestety przegrywa próbę nerwów uderzając nad poprzeczką. Po zmianie stron to znowu gospodarze rozpoczęli od natarć na bramkę Machlowskiego. Efektem tego były kolejne sytuacje lecz piłka nie chciała wpaść do bramki a przed szansą stawali kolejno Maj, którego strzał broni bramkarz, Dziadzio, którego atomowy strzał minimalnie mija cel, Gawle który po solowej akcji uderza minimalnie obok słupka czy Kowalczyk Marcin, który po „wymanewrowaniu” obrońców zbyt długo zwlekał ze strzałem przez co obrońcy zdążyli zablokować jego uderzenie. W 60 minucie piłka jednak wpada do bramki po dośrodkowaniu Kowalczyka głową trafia Maj lecz tym razem sędzia boczny podnosi chorągiewkę sygnalizując pozycję spaloną napastnika gospodarzy. Maj jednak wpisuje się na listę strzelców 5 minut później po dograniu z bocznego sektora uderza idealnie obok interweniującego bramkarza wyprowadzając gospodarzy na dwu bramkowe prowadzenie. Kolejne minuty to dużo chaosu w grze kiedy to „strata” goniła „stratę” a w przypadku gospodarzy były to straty w polu karnym gości kiedy brak zdecydowania w oddaniu strzału na bramkę powodował przejęcie piłki przez obrońców. W 80 minucie jednak mamy kolejną bramkę, po rzucie rożnym w polu karnym najlepiej odnajduje się Niane, który głową trafia do bramki gości. 5 minut później mamy wręcz wzorowo rozegrany atak pozycyjny przez zawodników Śledziejowic po którym Dziadzio prostopadłym podaniem obsługuje Dudę a ten wzdłuż bramki podaje do Stasika, który dopełnia formalności. W doliczonym czasie gry jeszcze przed szansą stanął Łatka po dośrodkowaniu Dudy lecz jego uderzenie głową nie znalazło drogi do bramki.

 

Kolejne okazałe zwycięstwo Śledziejowic, którzy pokonują gości z Bodzanowa „aż” albo „tylko” 5-1.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.